poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Choroby psychiczne - przyczyna















To, co napiszę, wypływa z mojego doświadczenia. Sam byłem chory psychicznie. Stwierdzono u mnie psychozę. Tak więc lekarze medycyny akademickiej od lat głowią się nad prawdziwą przyczyną chorób psychicznych. Jest wiele teorii i ciągle powstają nowe. Niestety wszystkie one mają jedną główną wadę. Mianowicie szuka się rozwiązania rozumem, a nie sięga się głębiej! Człowiek to istota duchowa i psychiatrzy powinni to stwierdzenie obrać sobie, za główny wyznacznik ich pracy. Przecież "psyche" człon nazwy ich zawodu oznacza duszę w języku greckim i łacińskim. Jakie więc są "przyczyny" chorób psychicznych zdaniem psychiatrów i nauki około medycznej. Zdaniem wielu przyczyna kryje się w genach. Ich zdaniem chory już przychodząc na ten świat, ma zapisane w DNA, że będzie cierpiał. Wszystko ich zdaniem jest w rodzie. To w przodkach pacjenta doszukują się przyczyny. W zasadzie jest w tym pewna prawda, ale nie do końca! To, co człowiek ma zapisane w DNA, nie może być postrzegane jako przyczyna czegokolwiek. One same w sobie ulegają ciągłej zmianie, a największy wpływ na nie mają uczucia jednostki. Np. w mojej rodzinie nie pamiętam, aby ktoś chorował psychicznie. Nic mi nie wiadomo o przodkach, którzy by się z tym borykali... Kolejną teorią, która jest uważana za przyczynę, jest nierównowaga substancji mózgowych, jak dopamina. Leki mają za zadanie obniżyć jej poziom... Zarówno substancje mózgowe, jak i geny ulegają zmianie u osoby chorej. Dopamina jak to się często mówi, wylewa się u chorego, a ten doświadcza ataku psychotycznego. Jednakże nie jest to przyczyną, a objawem choroby! Medycyna na szczęście odeszła już od teorii, że choroba psychiczna to jakaś dysfunkcja mózgu - jakieś upośledzenie. Przecież gdyby tak było, to człowiek chory nie miałby stanów poprawy, a choroba trwałaby całe życie. Schizofrenik, który słyszy głosy, to tak naprawdę nie słyszy jakichś głosów w swojej głowie, które w nie wiadomo jaki sposób, powstają. Tej osobie otworzyło się jasnosłyszenie! Słyszy istoty, które są w Jego otoczeniu. Najczęściej na początku nie są to przyjazne istoty, które ze służbą Światłu nie mają nic wspólnego! Wpływ na to ma stan wnętrza danej jednostki. Gdyby wnętrze było czyste, pełne miłości istoty także takie by były. Do tego prowadzi rozwój duchowy. Na zwiększenie poziomu substancji mózgowych w mózgu znowu ma wpływ świat duchowy. Otóż, gdy w otoczeniu takiej osoby jest jakaś dusza - dusza bliskiej zmarłej osoby, to właśnie wtedy poziom dopaminy rośnie, a u pacjenta obserwujemy chorobę. Dusza ta będzie prosiła o uwagę. Pacjent będzie miał sny z tą zmarłą osobą. Tak naprawdę, to ta dusza chce mu powiedzieć, aby poszukał pomocy i aby odprowadził ją do Światła. Dzięki temu prostemu zabiegowi, który nosi nazwę egzorcyzmu, zyskują dwie dusze. To ważny krok na drodze ich rozwoju. Znajdzie się wielu, którzy stwierdzą, że właśnie podałem przyczynę chorób psychicznych... Tak jednak nie jest! Znowu opisałem symptom, który z prawdziwą przyczyną nie ma nic wspólnego! Źródłem chorób psychicznych, jak i źródłem wszystkich chorób, są nieokazane uczucia z przeszłości. Gdy człowiek nie okazuje na zewnątrz, tego, co ma w środku, to w konsekwencji nie jest sobą. To przejawia się na jego energetyce, a później na ciele w postaci choroby. W moim przypadku główną przyczyną były nieokazane uczucia względem matki. To jej dusza była przy mnie, co przejawiało się stanami psychotycznymi. Dlatego głównym krokiem do poprawy mojego stanu psychicznego jest uzdrowienie relacji z matką. To nie jest coś prostego, co można uzyskać w krótkim odstępie czasu. To stopniowy proces, który prowadzi do całkowitego uzdrowienia. Nie ukrywam, że właśnie go przechodzę. Jego częścią jest także to, że wskazuję innym drogę do wyjścia z choroby. Gdyż uzdrawiając innych, uzdrawiam także siebie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz